Dziewczyny trzymam za Was baaaardzo mocno kciuki 👊🤞 Nie podejrzewam nikogo z tej grupy o wścibskość. To prawda , nie przechodziłam JESZCZE przez punkcje , transfer itp itd .ale jak sama nazwa wątku wskazuje " in vitro pierwszy raz " większość osób które się tutaj udzielają dopiero będzie się przygotowywać do zabiegu / jest Bajka_88 Starania o juniora od 2014 r. 04.2018 początek przygody z in vitro transfer 05.2018 ciąża biochemiczna transfer 06.2018 04.03.2019 Transfer dwóch trzydniowych kropków. 8dpt bhcg 75; 10dpt bhcg 236; 12 dpt bhcg 509,; 19dpt bhcg 7253, pęcherzyki w macicy; 26 dpt bhcg >10000; mamy dwa seruszka . ; 28 dpt serduszka pięknie biją 😊 Re: IN VITRO za którym razem udało się? ? pierwsze podejscie, ICSI, podano jeden zarodek - obecnie 23 tydzien ciazy, dziecko rozwija sie bardzo dobrze. Mam nadzieje, że tak juz pozostanie. Klinika: Artemida, Białystok. Pt, 29-11-2013 Forum: Niepłodność - Re: IN VITRO za którym razem udało się? ? Złapała mnie nostalgia bo zaraz minie pół roku od dnia w którym się tu wprowadziłam. Mogłabym napisać, że nic wtedy nie wiedziałam, że przez ten czas dorosłam, albo że odnalazłam siebie i moje przeznaczenie. Nie prawda. Dalej nie wiem, dalej nie umiem, dalej się gubię. Wciąż nie wiem za kim i w którą stronę iść. Hejka a co tu na tym wątku tak pusto:-(Kaprycha gdzie jesteś?????Gdzie się podziewasz jak się czujesz, czy już cosik wiesz? Nasz okrągły jubileusz – DZIESIĘCIOLECIE Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii – to czas, w którym możemy pochwalić się szerokim zakresem 30 lat Starania od września 2016 U mnie ok, mąż - słabe nasienie 1 AID - 16.02.2019 2 AID - 13.03.2019 30.03 - start długiego protokołu ivf Zdałem za pierwszym razem teorię 10 maja 2021 r za pierwszym podejściem z wynikiem 73/74 pkt, egzamin praktyczny zdany za pierwszym razem 1.07.2021 r. Pozdrawiam WORD CZĘSTOCHOWA 🙂🙂🙂 Odpowiedz z cytatem Śr, 17-05-2023 Forum: emama - Re: Czy są legalne środki rozluźniające; Re: in vitro - podstawy Byłam niepłodna ponieważ po pierwszym porodzie w wyniku łyżeczkowania i infekcji jajowody zatkały się i tylko in vitro pomogło. Za pierwszym razem, od razu udany transfer i to w wieku 39 lat. Czyli Czytaj więcej Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66136 IP: 6 grudnia 2016 08:35 | ID: 1356140. Prawo jazdy nie jest łatwo zdać. Niewielu osobom udaje się zdać je za pierwszym razem.Ale niewielu jest takich. Podobno od nowego roku ma być łatwiej.. Podobno w różnych miejscach zdawalność jest różna.. meGwD. Ile kosztuje in vitro? In vitro to często jedyna szansa par, które cierpią na bezpłodność, by posiadać własne potomstwo. Metoda pozaustrojowego zapłodnienia nie należy jednak do wyjątkowo tanich. Jego cena często jest zaporowa dla wielu par, które chciałyby z niej skorzystać. Program rządowej refundacji tego sposobu leczenia niepłodności nie obejmuje zaś wszystkich par. Na jakie koszta należy się zatem nastawić? W Polsce taniej za in vitro To, ile za in vitro zapłaci dana para, zależy między innymi od tego, gdzie zdecyduje się owy zabieg przeprowadzić. Ceny wahają się między innymi w zależności od kraju, w którym działa wybrana klinika. Wiadomo na przykład, iż koszt in vitro w Polsce jest znacznie mniejszy, niż choćby w Niemczech. Wiele par z Niemiec decyduje się zatem na zabieg pozaustrojowego zapłodnienia właśnie w Polsce. Cena in vitro zależy od rodzaju zabiegu Kolejny czynnik, który ma wpływ na końcowy koszt sztucznego zapłodnienia to ta także rodzaj samego zabiegu. Ten uzależniony jest zaś od tego, jakie są wskazania do jego przeprowadzenia. Przyczyna może bowiem leżeć na przykład w złej jakości nasienia mężczyzny lub w zaburzeniach pracy jajników, niedrożnych jajowodach u kobiet. Wskazań do in vitro jest zresztą o wiele więcej. W zależności od nich, lekarze starają się dobrać najefektywniejszy rodzaj zabiegu. Nie można zatem mówić o stałej cenie za in vitro. Jest ona bowiem niezwykle płynna i uzależniona jest od danej pary i innych czynników. Koszt in vitro to minimum 10 tys. zł Warto jednak znać choćby jakieś ramy cenowe, w których utrzymane są koszta in vitro. Sam zabieg to najczęściej wydatek około trzech lub czterech tysięcy złotych. Dochodzi do tego jednak jeszcze opłata za transfer zarodków, leki, badania kontrolne oraz konsultacje u specjalistów. Całość kosztów to najczęściej wydatek rzędu dwunastu tysięcy złotych. Już same badania, które należy wykonać przed rozpoczęciem procedury in vitro kosztują około tysiąca złotych. Refundacja in vitro dla nielicznych Ciężko jest zatem jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, ile kosztuje in vitro? Aby poznać realne koszta, należy udać się na wizytę do kliniki leczenia niepłodności. Poddając się stosownej diagnostyce, lekarze będą w stanie choć częściowo odpowiedzieć na to pytanie. Bez względu jednak na wszystkie czynniki, nie jest tajemnicą, że procedura sztucznego zapłodnienia nie jest tania. Należy zatem także zainteresować się systemem refundacji tego zabiegu przez państwo. Aby zostać zakwalifikowanym do rządowego programu, spełnić należy cały szereg czynników i mało kto spełnia te kryteria. Warto pamiętać także o tym, iż procedura in vitro nie zawsze musi zakończyć się sukcesem za pierwszym razem. Wręcz przeciwnie: statystyki jasno wskazują, że większość par musi poddać się jej wielokrotnie, by w końcu doczekać się upragnionego potomstwa. Należy zatem nastawić się na fakt, iż zapłodnienie to będzie musiało zostać parokrotnie powtórzone. Za każdym razem wiąże się to natomiast z ponownymi kosztami. Odsetek par, których procedura in vitro zakończyła się pozytywnie za pierwszym razem to bowiem niespełna 20 procent. AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 1579 808 Wysłany: 26 stycznia 2017, 15:41 hej za którym razem udał Wam sie transfer? ja jestem juz po 3 tranferze , z 1 procedury mialam dwa transfery. teraz jest moja druga procedura i właśnie się dowiedziałam że znowu klapa mam jeszcze 4 mrozaczki, ale jestem juz psychicznie wykonczona i przestaje wierzyć że może mi sie jeszcze udać. mogłybyście napisac ktory transfer byl u was sukcesem ? Wiadomość wyedytowana przez autora 26 stycznia 2017, 16:02 Luty 2015-HSG,3iui 1 IMSI:1 crio blastkiAB beta:8dpt 3,71/10dpt 1,17 2 crio:( 2 IMSI: 3 transfery 3 IMSI: blastka 9dpt beta82/11dpt:beta252/13dpt:beta 708 / 34dpt:jest elcia_aa Autorytet Postów: 402 431 Wysłany: 7 lutego 2017, 14:58 Hej, 6 transfer była to III procedura. CHociaż się jeszcze aż tak bardzo nie podniecam, ale beta pozytywna Trzymam kciuki! Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2017, 14:54 I i II IVF Medart Poznań III IVF NOVUM transfer 2 groszków, 8dpt-30 11dpt-120, 35dpt mamy Kira91 Autorytet Postów: 1228 1429 Wysłany: 8 lutego 2017, 14:41 elcia_aa wrote: Hej, 6 transfer była to III procedura. CHociaż się jeszcze aż tak bardzo nie podniecam, ale beta pozytywna Trzymam kciuki! Elcia sorki ze tutaj odpisuje,ale nie masz udostepnionego kalendarza i nie mialam jak U mnie tylko senność i bol piersi,nic wiecej. W sumie to jak przed @ caly czas;D trzymam za Ciebie mocno kciuki i rosnijcie zdrowo!!!! pozdrawiam Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2017, 14:36 elcia_aa lubi tę wiadomość Aniołek,poronienie septyczne Potworniaki, torbiele Emma 32 Autorytet Postów: 996 618 Wysłany: 11 lutego 2017, 15:48 Mi sie udalo przy 2 mam juz mrozakow. Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lutego 2017, 15:44 Sasanka1990 Autorytet Postów: 316 346 Wysłany: 13 lutego 2017, 15:18 U mnie 5 procedura, 4 transfer.. Mialam ogromne problemy z pozyskaniem zaridkow niestety elcia_aa lubi tę wiadomość 3IUI 1 ICSI Aniołek [*] cp. 2 IVF-ICSI 3IVF-ICSI 4 IVF-ICSI 5 IVF-IMSI Aniołek 9tc [*] Anka35 Debiutantka Postów: 6 1 Wysłany: 25 lutego 2017, 10:59 Ja za pierwszym razem. W Białymstoku u prof Wołczynskiego, którego szczerze polecam. Mój wiek 36 lat, niedrożność prawego jajowodu, AMH 0,96. Mimo tego 10 komórek jajowych z czego zapłodnily sie wszystkie a do blastocysty dotrwało 5 z czego jedna rośnie w moim brzuchu elcia_aa lubi tę wiadomość Anka35 switezianka Nowa Postów: 1 0 Wysłany: 19 sierpnia 2021, 20:50 dwa invitro w polsce niestety nieudane, pozniej dokladniejsze badania w czechach i ostatecznie tam invitro z komórką dawczyni zakończone sukcesem slonecznydzien Nowa Postów: 1 0 Wysłany: 26 sierpnia 2021, 13:57 switezianka jakie badania i co za klinika ? Gatta 111 Nowa Postów: 1 0 Wysłany: 31 sierpnia 2021, 17:24 Też jestem ciekawa co to za klinika w Czechach. Czytałam o dwóch i myślę by jakaś wybrać ale ciągle się boje ze to daleko i że problem z porozumieniem (nie znam czeskiego) agrafka130 Przyjaciółka Postów: 62 210 Wysłany: 4 września 2021, 18:07 Druga próba przy pierwszej procedurze 👱‍♀️32 insulinooporność 👨31słabe parametry IUI 09/2020❌ IUI 10/2020 beta 378,66 plamienie , beta 100,08😇 IUI 12/2020❌ IUI 01/2021❌ Stym IVF 7 zar. tylko 2 blastki zostaly ❄️ 06/2021 transf cyk sztucz. beta 0,08 07/2021 torbiel 08/2021 transfer jest ❤️ Rysiek Ziel napisał(a): > Agatha napisał(a): > > > Dick, ciągle powtarzasz, że system jest zły, > Jeżeli piszesz do mnie to napewno wiesz jak mam na imię i > nazwisko. > Nie chowam się za zadnymi nickami. Masz w dowodzie wpisane "Rysiek Ziel"? > Ja nie żebrze a jedynie zmuszony jestem do odprowadzania > składek na zapenienie mojej kondycji zdrowotnej co w > socjalistycznym systemie nie jest wykonywane i jeszcze w > dodatku chce się te pieniadze przekazać na inny cel niż > płaciłem. To są żebry. Żałosny skowyt, żeby nie dać innym, bo Tobie się należy. > Żadnym kobietom nie zabiorą. Pochwą tak. Co do omijania to > zostaw to kodeksowi drogowemu. Socjalistyczna wyobrażnia > zaczyna Ci pracować? Masz na myśli "pochwom"? To może niech zabiorą prostatom? > Tak, to idiotyzm nazywać bezpłodność chorobą. Niepłodność jest chorobą, jak Ci się nie podoba, to idź dziamolić do WHO. > Żadne specjalne tylko dodatkowo jestem obciążany, gdzie > powinienem korzystać z tego, co wcześniej zapłaciłem. > Czy 35 lat płacenia składek jest żalem? > I właśnie wiem ile wynosi składka oraz efekty tej składki dla > składkodawcy i mówię nie dla dalszej takiej rozrzutnosci. > Mówię nie nie tylko ja ale socjaliści nie bardzo chcą tego. > Część społeczeństwa pracującego u pracodawcy nawet nie wie ile > oddaje z zarobionych pieniedzy na ubezpieczenie społeczne ale > za to wie kto i ile choruje. Mylisz składkę rentową i zdrowotną, analfabeto. > Gdybyś wiedział, że pieniądz też jest wolny (oczywiscie nie w > kraju) to od tak płaconych składek a przechodząc na emeryturę > miałbym zwroty jak mają amerykanie. > No cóż, znasz tylko polski socjalistyczny system ubezpieczeń i > nie masz żadnego porównania z innymi a w ogóle z gospodarką > rynkowa. > Wszystko jest gospodarką i zdrowie też na którym można zarobić > ubezpieczajac się. > Być może nie rozumiesz, ale napisz, ze nie rozumiesz a bzdur > nie wymyślaj. Widać, że nigdy nie byłeś w USA i nie masz pojęcia, ile tam płaci się na ubezpieczenie zdrowotne. > No właśnie i co to za problem zapłacić z własnej kieszeni? Dlatego, że osoba ubezpieczona nie ma płacić z własnej kieszeni, tylko korzystać z usług służby zdrowia jak każdy inny obywatel. > Socjalizm jednak bierze górę. Płacę ubezpieczenie i rządam > darmo, prawda? > A gdzie jest powiedziane, że za naszą składkę ubezpieczyciel > jest zobowiazany zapładniać różne pochwy? Pochwy się nie zapładnia, dementywny staruszku. A gdzie jest powiedziane, że za leczenie nie płaci ubezpieczyciel? > Nigdzie, tylko docjalistyczne partie przejmujace rzad stworzą w > czasie trwania umowy społecznej ubezpieczeniowej nowy zakres > ubezpieczenia bez woli społeczęństwa. Na szczęście poglady głoszone przez takie zgorzkniałe, rozczeniowe, dementywne mohery to jeszcze nie "wola społeczęństwa". > Może zarządam w ramach ubezpieczenia podtrzymania mnie przy > życiu do 120 lat. > Należy mi się prawda? > Tobie też, prawda? A nawet nie musisz żądać. Eutanazji się u nas nie stosuje i szpitale pełne są staruszków, którym lekarze usiłują przedłużyć życie. > > Uważasz, że masz prawo, żeby korzystać z "moich" pieniędzy, > I tu Cię mam. > Z Twoich nie mam prawa korzystać ale Ty z moich tak? I widzisz, tak to jest, jak dementywny staruszek nie doczyta posta do końca. Przecież dalej piszę, że odmawiasz świadczeń młodym ludziom, a wymagasz ich dla staruszków. > Jeszcze raz tłumaczę, że pomimo jednego ubezpieczenia mam jako > rencista czy emeryt zapłacić dodatkowo 750 zł o jutra. > Pracując usługowo u kogoś i zarabiając 3000 zł m/cznie Twój > pracodawca odprowadza za Ciebie właśnie 750 zł m/cznie. > Ja nie mam możliwosci zapłacenia tej dodatkowej składki od > zarobku a mam narzuconą stałą kwotę bez różnicy ile zarobię. > Twoja emerytura zostanie naliczona w 60% a moja w 40% pomino, > ze płacimi takie same składki. > Ja mam 500 zł emerytury a Ty bedziesz miała 750 zł. > Taka jest równość powiedzy ludzmi tworzącymi gospodarkę w > docjalistami, którym należy się. A teraz już wymyśliłeś, że z powodu in vitro masz tak płacić? Z powodu tego in vitro, które nie jest i nigdy nie było refundowane??? Czy to takie żale staruszka na tematy ogólne? > > bo > > Ty kiedyś cośtam płaciłeś (pamietaj o zmianie systemu, nawet > > gdybyś kiedyś gromadził te pieniadze w sposób "rynkowy", to i > > tak teraz mógłbyś sobie za nie najwyżej małe opakowanie > > Aspiryny kupić. > Jak wcześniej napisałem to amerykanie za zwroty nadpłaconych > skład cały świat zwiedzaja. > Całkowity brak informacji o gospodarce rynkowej. W Hameryce to raj mają. Zwłaszcza renciści, którzy mieli czwórkę dzieci... Kto Ci takich głupot do głowy nakładł? > > A z czyich pieniędzy będziemy korzystać za > > kilkanaście lat, skoro dzisiaj 20% par potrzebuje leczenia? > Z naszych. Tych co ulokujemy rozsądnie a nie w przepastliwyym > ubezpieczycielu o nazwie ZUS. > Ten system i tak rozpiepszy się sam z siebie. A rozpieprzy. Ale dlaczego w ramach istniejącego systemu żądasz, żeby nie leczono niektórych chorób? Bo Ciebie nie dotyczą? Jakaś nowa odmiana prawa Kalego? > Jak zaczynałem pracę to płaciłem 13,5% od zarobku dla ZUS. Jak > przechodziłem na rente to 45% płaciłem. W takim tempie żUS zje > cały nasz zarobek za kilka lat i będziemy tylko na ZUS pracować > oraz inne podatki. > Tak wygląda socjalistyczna gospodarka. > Wyciagaj wnioski ale nie atakuj tego co to widzi. > Ty mozesz tego nie widzieć a ja widzę. Widzę, ale to zupełnie inny temat. Łyknij sobie nootropil i staraj się nie wygłaszać tyrad na temat wszelkich swoich bolączek. > > Twoje dzieci były finansowane przez lata, > O tak, ale przez mnie. > > przez ten Twój > > znienawidzony PRL. > Jak nie zrozumiesz podstawy, że to społeczeństwo wypracowuje > wszystko to nigdy też i PRL-u nie zrozumiesz. Dokładnie, SPOŁECZEŃSTWO. Wszyscy robili zrzutkę na Twoje dzieci, a teraz odmawiasz spłacenia tego długu następnym pokoleniom. Socjalizm najbardziej zaczął Cię uwierać, jak już przestałeś być jego beneficjentem. > On jest do dnia dzisiejszego nawet jak go nazwie numerem 5. Nie jestem zwolenniczką tego numerowania, więc wyliczaj sobie najwyżej w kręgu innych moherków. > Kompletnym dnem gospodarczym jesteś. > Zaczynasz ubliżać bo nie masz argumentów. > Zresztą skąd argumenty jak nie wie się jak polskie państwo > funkcjonuje. A pewno, przy Twoich urojeniach i wiadomosciach gospodarczych z Radyja, to każdy jest laik :D Ja Ci nie ubliżam. Jedynie komentuję to, co sobą prezentujesz. > > "Mieszkanie na własność" - śmiech na sali... Przecież dumny > > jesteś ze szczytowego osiągnięcia PRL. > Tak, w tym czasie robotnik czrkał 35 lat na mieszkanie z > przydziału. > Mogłem też czekać gdybym był socjalistą bo należy się, prawda? > Ja poszedłem inną drogą za co byłem prześladowany. > Prywatna incjatywa i mieszkanie kupiłem bez kolejki 35 letniej. > Takie były możliwości. Były też i tacy ludzie jak Ty, którym to > nie podobało się i szukali dziury w całem wymyślając różne > pierdoły z których musiałem się tłumaczyć przed niby > sprawiedliwością. To "kupiłeś", czy "wykupiłeś na własność"? Plączesz się w kłamstewkach, czy socjalistyczna nomenklatura tak Cię przeżarła? > Byłem zdrowy, pracowity. Miałem rece do roboty a głowę do > myślenia. Dla socjalistów niewygodny przypadek a wrecz > znienawidzony. Może postaraj się o status pokrzywdzonego? > > Pół Polski sfinansowało > > Twoje mieszkanie w wielkiej płycie. > W życiu bym w wielkiej płycie nie kupił mieszkania. > Wiesz jak nazywali te murowane domki szeregowe? > Domkami milionerów. To domek, czy mieszkanie? Przedtem pisałeś co innego. > Nie jednemu grdyka schła z tego powodu. > Tobie też i teraz następną bzdurę wymyślisz a nawet jesteś jej > pewna, że to było tak a nie inaczej, prawda? No tak, w PRL było Ci dobrze, bo Ci zadroszczono, a teraz chcesz pilnować, żeby nikomu nie było lepiej niż Tobie? > Choć, ja Ci zwrócę za dobrą pracę. "Chodź"? Z czego, z tych groszy, które ścibolisz? Zwróć komu innemu, nie miałam książeczki mieszkaniowej, jestem już z innego pokolenia. > A wiesz co to jest spółdzielnia i jak to działa? > Nie Ty pierwsza mi zazdrościsz i nie ostatnia. Spółdzielnia mieszkaniowa w PRL? A jak miała działać? Tak, jak teraz ZUS. > Jakoś pracy mi nikt nie chce zazdroscić jak siędzę czasami > całymi nocami. > Zazdrość mi też tego. Starego domku szeregowego mam Ci zazdrościć? W ciężką pracę nie wierzę, pewnie tak dziamolisz, jak na forum. > > Więc nie twierdź, że Twoich dzieci nikt nie finansował. > Nikt, ja płaciłem i wtedy i teraz podatki oraz ubezpieczenia. > Tylko naprawdę idiota moze pomyśleć, że państwo utrzymuje swoje > społeczeństwo. > Państwo to my. To my składamy się na utrzymanie tego > wszystkiego i jeszcze przy okazji nad odzukują No widzisz, na tym polega Twoja wiedza o "gospodarce rynkowej". Nawet nie wiesz, ile kosztuje ubezpieczenie zdrowotne i edukacja w kapitalistycznym kraju. > Wiem, że wiesz iż kiedy i kto myślał oraz w jakich kategoriach. Moje pokolenie urodziło się w tamtych czasach, więc wiem, że ówczesne problemy zdecydowanie różniły sie od dzisiejszych. > Jestem wyrobnicą a jak to dalej istnieje to nie wiem, prawda? Pudło. Nigdy nie byłam i myślę, że nie będę. > Zresztą, a kto może myśleć inaczej niż ja, prawda? > Niestety, ale kiedyś jak i teraz ludzie myślą inaczej a ta > dyskusja jest tego przykładem Myślenie? Swoje urojenia tak nazywasz? > > Znów też wychodzi Twoje skrzywione myślenie - in vitro to > > fanaberia, wygodnictwo. Zwyczajnie nie wiesz, jak wygląda > > leczenie niepłodności, ile trzeba przy tym wycierpieć. > A cierp ciało jak ci się chciało tak dawniej mawiali ludzie. Zwyrodnienie płata czołowego? > I co, mam żałować? A moze ja mam cierpeć? Żałujesz i cierpisz. Cała Twoja działalność na forum to tego obraz. > Jedna z moich sąsiadek pokłóciła się ze mną, że przychodzą do > mnie też inne. > Odpowiedz prosta, załujesz czyjejś dupy to nadstaw swoją gębę. Znów urojenia. > > Nie widzisz dalej, niż koniec własnego nosa - państwo ma > > finansować wyłącznie leczenie starych dziadków (nawet nie > > babć), > Nie wmawiaj tego, co nie powiedziałem > > z kasy obecnych młodych ludzi. > Nie z moich. > Mam w d.... wszystkich, którzy zmarnowali moje pieniądze i z > następnych okraść się nie dam. > > A jeśli młodzi czegoś > > potrzebują - wara! > Nic im nie bronię. > Jak wcześniej napisałem a byłem też młody i założyłem rodzine > to nie czekałem aż mi ktoś da mieszkanie a kupiłem je. "Wykupiłeś". > Po to jest praca, po to są pieniadze aby zaspokoić moje i mojej > rodziny oczekiwania. Jak jesteś wolnym i zamożnym człowiekiem, to się wyprowadź do raju podatkowego, za nic już grosza nie zapłacisz. Ale Ty się musisz trzymać swojej socjalistyczje renty, prawda? > Ja ta robiłe i teraz młodzi też tak robią. > Oczywiscie nie socjaliści bo im należy się i w oczekiwaniu > bawią się zazdrością, że inni już mają. I nawet muszą chodzić prywatnie do lekarzy, choć opłacają ubezpieczenie. Czyli "wolność" dla młodych osób, a dla Ciebie pełen socjal? > > > > Przestań odgrywać tę komedię z Twoim wymyślonym haremem > > sąsiadek :D Nawet na forum widać, że żadna kobieta by Cię nie > > polubiła. > Wcale nie musisz w to wierzyć jak i nie musisz zazdrościć. A nie wierzę, więc trudno żebym zazdrościła. Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Postów: 15 4 Niunia8705 wrote: To gratuluję Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć 🙂 mam nadzieję, że beta będzie ładnie rosła 🙂 A Ty jak się czujesz? Pracujesz czy jesteś na L4? Postów: 46 8 Mona1990 wrote: Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć 🙂 mam nadzieję, że beta będzie ładnie rosła 🙂 A Ty jak się czujesz? Pracujesz czy jesteś na L4? Ja jestem od kilku dni na L4 już. Ogólnie dobrze się czuje tylko odbijają mnie mdłości 🤨 Postów: 15 4 Dzisiaj byłam zrobić drugą betę. Po dwóch dniach miałam sprawdzić czy rośnie. I w środę, to będzie 14 dpt powtórzyć. Jakie przyjmujesz leki? Czy Pani Profesor kazała Ci odstawić jakieś leki? Postów: 46 8 Mona1990 wrote: Dzisiaj byłam zrobić drugą betę. Po dwóch dniach miałam sprawdzić czy rośnie. I w środę, to będzie 14 dpt powtórzyć. Jakie przyjmujesz leki? Czy Pani Profesor kazała Ci odstawić jakieś leki? Ja odstawiłam bromegon na prolaktyne bo tak Pani Profesor kazala Ogólnie biorę acard, Wit D, folian Czasami b6 i b12 bo mam wysokie stany po wynikach. Z leków to tylko dopochwiwo cyclogest i zaszczyki neoparin. Postów: 246 86 Hej dziewczyny ☺️czy któraś z was przed in vitro podhodzila może do inseminacji na Polnej? Zastanawiam się jaka jest skuteczność tej procedury w tej placówce i czy nie marnuje na nią czasu. Moze lepiej od razu in vitro. Lekarz, który wykonywał nam inseminacje piwiedzial, że jak się nie uda to trzeba by zrobić in vitro. Odniosłam wrażenie, że nikt za bardzo tam nie wierzy w iui i robią je tak dla sztuki. Dodam, że u nas oslabione nasienie. Dajcie proszę znac czy udało wam się in vitro na Polnej 😉 Postów: 15 4 Dziewczyny. Dziś powtórzyłam betę. 13 dpt 1393 Niunia8705 lubi tę wiadomość Postów: 5 0 Karolina9 wrote: Hej dziewczyny ☺️czy któraś z was przed in vitro podhodzila może do inseminacji na Polnej? Zastanawiam się jaka jest skuteczność tej procedury w tej placówce i czy nie marnuje na nią czasu. Moze lepiej od razu in vitro. Lekarz, który wykonywał nam inseminacje piwiedzial, że jak się nie uda to trzeba by zrobić in vitro. Odniosłam wrażenie, że nikt za bardzo tam nie wierzy w iui i robią je tak dla sztuki. Dodam, że u nas oslabione nasienie. Dajcie proszę znac czy udało wam się in vitro na Polnej 😉 Witam, ja podchodziłam 2 razy, bez efektu. Mam wrażenie podobne do twojego... Po drugim nieudanym lekarz powiedział, ze kolejne podejście jest bez sensu, bo jakbym miało się udać to by się udało... Jesli chodzi o in vitro to u mnie pozytywnie 😊 Postów: 246 86 Paula04 wrote: Witam, ja podchodziłam 2 razy, bez efektu. Mam wrażenie podobne do twojego... Po drugim nieudanym lekarz powiedział, ze kolejne podejście jest bez sensu, bo jakbym miało się udać to by się udało... Jesli chodzi o in vitro to u mnie pozytywnie 😊 Super Gratuluje 😁a, za którym razem wam się udało? Postów: 46 8 Mona1990 wrote: Dziewczyny. Dziś powtórzyłam betę. 13 dpt 1393 Gratulacje 😘 Postów: 5 0 Karolina9 wrote: Super Gratuluje 😁a, za którym razem wam się udało? Za pierwszym razem 😊 w zeszłym roku podawano mi mrozaczka i ku mojemu zaskoczeniu też sie udało 😊 Ale wiadomo zaczynają od najmocniejszych zarodków i z każdym kolejnym podają coraz słabsze. W ogole dziewczyny jak wygląda w dobie pandemii podejście do transferu- trzeba być zaszczepionym? Postów: 25 1 Witajcie. Mam ogromną prośbę. Nigdzie nie ma prolutexu a jestem w dużej potrzebie, może komuś został? Postów: 10 4 A na Dąbrowskiego w tej Aptece gdzie Motimed? Ja tam wszystko kupowałam i było zawsze dostępne Postów: 25 1 Barbara04 wrote: A na Dąbrowskiego w tej Aptece gdzie Motimed? Ja tam wszystko kupowałam i było zawsze dostępne Niestety nigdzie nie ma. Kłopot z dostawami w całej Polsce. Jestem dopiero w 7tc, biorę 2x1 prolutex i boję się, że nue uda się go niczym zastąpić Postów: 15 1 Cześć, Kupię pilnie prolutex - potrzebuję 14 fiolek łącznie... Mogę dojechać w każdy rejon Polski i odebrać osobiście nie ma w żadnej aptece w całym kraju i ma być dopiero w połowie stycznia Postów: 15 4 Marylkaa wrote: Niestety nigdzie nie ma. Kłopot z dostawami w całej Polsce. Jestem dopiero w 7tc, biorę 2x1 prolutex i boję się, że nue uda się go niczym zastąpić Do kiedy masz brać prolutex i u kog się leczysz? Ja jestem w 6tc i zostały mi 3 sztuki. Moja lekarka kazała odstawić po zakończeniu opakowana. Jaki jest powód przyjmowania Prolutexu u Ciebie? Postów: 204 110 Mona1990 wrote: Do kiedy masz brać prolutex i u kog się leczysz? Ja jestem w 6tc i zostały mi 3 sztuki. Moja lekarka kazała odstawić po zakończeniu opakowana. Jaki jest powód przyjmowania Prolutexu u Ciebie? Ja myślę że to zależy od lekarza, ja bralam prolutex do końca 12 tc, najpierw 2x1 potem 1 dziennie, moja znajoma u Prof Banaszewskiej, znacznie szybciej odstawiała i z ciąża było wszystko dobrze, też zależy czy na cyklu, naturalnym czy sztucznym. 1 UIU - ciąża pozamaciczna😔 transfer - 9 dpt bhcg-93🍀 Postów: 25 1 Mona1990 wrote: Do kiedy masz brać prolutex i u kog się leczysz? Ja jestem w 6tc i zostały mi 3 sztuki. Moja lekarka kazała odstawić po zakończeniu opakowana. Jaki jest powód przyjmowania Prolutexu u Ciebie? Hej, leczę się u prof. Pawelczyka. Powód wiadomy - jestem po in vito, świeży transfer więc organizm sam nie produkował progesteronu. W 5 tygodniu ciąży miałam krwawienie, więc tym bardziej. Miałam brać prolutex 2x1 jeszcze przez 2 tygodnie, ale niestety na tę chwilę z powodu braków w aptece muszę zejść na jedna dawkę dziennie, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Biorę też Duphaston i cyclogest. Nie znam się na tym, ale może skoro jest już pęcherzyk żółtkowy, to może organizm też zaczął trochę produkować tego progesteronu. Tym się pocieszam, ale nie ukrywam, że strasznie się boję. Postów: 25 1 Zaba90 wrote: Ja myślę że to zależy od lekarza, ja bralam prolutex do końca 12 tc, najpierw 2x1 potem 1 dziennie, moja znajoma u Prof Banaszewskiej, znacznie szybciej odstawiała i z ciąża było wszystko dobrze, też zależy czy na cyklu, naturalnym czy sztucznym. Hej, a pamiętasz może kiedy mniej więcej zeszłaś na jedną dawkę? Pytam, bo nie ukrywam, że szukam pocieszenia...U mnie to dokładnie 7 tydzień 4 dzień Postów: 204 110 Marylkaa wrote: Hej, a pamiętasz może kiedy mniej więcej zeszłaś na jedną dawkę? Pytam, bo nie ukrywam, że szukam pocieszenia...U mnie to dokładnie 7 tydzień 4 dzień Po 9 tc zeszłam na 1 zastrzyk dziennie. 1 UIU - ciąża pozamaciczna😔 transfer - 9 dpt bhcg-93🍀 Postów: 15 4 Marylkaa wrote: Hej, leczę się u prof. Pawelczyka. Powód wiadomy - jestem po in vito, świeży transfer więc organizm sam nie produkował progesteronu. W 5 tygodniu ciąży miałam krwawienie, więc tym bardziej. Miałam brać prolutex 2x1 jeszcze przez 2 tygodnie, ale niestety na tę chwilę z powodu braków w aptece muszę zejść na jedna dawkę dziennie, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Biorę też Duphaston i cyclogest. Nie znam się na tym, ale może skoro jest już pęcherzyk żółtkowy, to może organizm też zaczął trochę produkować tego progesteronu. Tym się pocieszam, ale nie ukrywam, że strasznie się boję. Ja jestem w 6 tg i Pani Profesor mówiła, że nie przepisze mi więcej prolutexu, bo tego leku już nigdzie nie ma. Mam zużyć opakowanie do końca i zakończyć. Oprócz tego przyjmuję 3x1 Ultrogestan i Estrofem(cykl sztuczny) Też się martwię, że to za wcześnie, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Wczoraj miałam plamienie i pobiegałam od razu na betę. Jutro rano robię powtórkę, żeby sprawdzić czy przyrasta. Trzymam kciuki za mnie i za Was, żeby te święta były pierwszymi najpiękniejszymi dla nas świętami. Zainteresują Cię również: Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie. Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie! CZYTAJ WIĘCEJ Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny? Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn. CZYTAJ WIĘCEJ Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. CZYTAJ WIĘCEJ Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY