Średnio w gdańskim akademiku za miejsce w pokoju : – trzyosobowym – zapłacimy 350 zł. Niektórzy, by móc pozwolić sobie na mieszkanie w domu studenckim, są zmuszeni skorzystać z pożyczek dla studentów . Nie wszystkie akademiki są jednak drogie – miejsce w pokoju kilkuosobowym możemy znaleźć już niewiele ponad 300 zł. Koszt atrakcji turystycznych zależy od wybranej opcji i waha się w zależności od rodzaju atrakcji. Podsumowując, koszt wakacji w Grecji zależy od wielu czynników, ale można się spodziewać kosztów wynoszących od kilkuset do kilku tysięcy złotych na osobę, w zależności od wybranego zakwaterowania, okresu wakacji, środków Statystyki podają, że ceny są teraz najniższe od kilku lat. Cena za jeden metr kwadratowy waha się w graniach 2,5 tysiąca euro. Taki koszt dotyczy jednak atrakcyjnie położonych nieruchomości, np. na Krecie. Nowoczesne mieszkanie o powierzchni ponad 70 metrów kwadratowych, położone w eleganckiej dzielnicy Kallikratia nad Morzem Koszt projektu uśmiechu w Turcji różni się w zależności od czynników wymienionych powyżej. Jednak jako ogólną wskazówkę podano poniżej średnie ceny niektórych z najczęstszych zabiegów: Wybielanie zębów: Koszt wybielania zębów w Turcji waha się od 240 do 500 euro. Licówki: Koszt okleiny w Turcji waha się od 155 do 300 euro. fot. / / YAY Foto Największy wzrost zainteresowania na nabycie mieszkania lub domu w Grecji zanotowano wśród Chińczyków - o ponad 200 procent. W dalszej kolejności wśród Turków, Niemców Jakie są ceny w Grecji? Ceny w Grecji zależą od wielu czynników, takich jak region, sezon turystyczny, rodzaj towarów czy usług, a także miejsce zakupów (supermarket czy lokalne sklepy). Ceny w restauracjach za dania główne oscylują w okolicy 10-20 euro. Za pizzę zapłacimy 10-15 euro. Butelka wina kosztuje 30-50 euro. Praca w Grecji jest ciężka. Według badań OECD typowy Grek pracuje statystycznie 2032 godzin w roku. Ustawowy tydzień pracy w Grecji wynosi 40 godzin . Maksymalnie można pracować 10 godzin dziennie. Za nadgodziny wypłacane są dodatki. W teorii to: do 45 godzin roboczych 20% stawki. powyżej 45 godziny roboczej 40 lub 60% stawki. Jeszcze w 2009 roku, czyli przed wybuchem kryzysu finansowego, roczny dochód przeciętnego Greka wynosił 32,5 tys. dolarów. Obecnie średnie zarobki Greka to 25,5 tys. dolarów, ale to i tak W tym momencie średnia cena za 7-dniowy wyjazd dla jednej osoby w 4-gwiazdkowym hotelu all inclusive w Grecji wynosi 2910.27 zł. Ile kosztuje jedzenie w Grecji? Przykładowo za fast fooda zapłacimy ok. 35.04 zł, za puszkę napoju Coca-Cola 8.45 zł, za chleb 5.07 zł. Odkryj prawdziwy koszt życia w Atenach, w Grecji z TravelTables! Nasz kompleksowy raport oferuje wartościowe wskazówki, notatki i odniesienia, dzięki którym będziesz mógł podejmować świadome decyzje dotyczące wydatków na życie. Od mieszkań po artykuły spożywcze i wiele więcej, TravelTables ma wszystko, czego potrzebujesz. Zacznij planować swoją przeprowadzkę lub wakacje do k0vi. Jakby to było pomieszkać jakiś czas w pięknej i słonecznej Grecji? Spędzić tu całą zimę albo eksplorować Grecję wiosną czy jesienią? Większość z nas uważa, że takie pomysły powinny pozostać w sferze marzeń, bo kogo stać na wynajem małego domku lub mieszkania w Grecji? Tylko, że marzenie o mieszkaniu w Grecji przez klika miesięcy, przynajmniej jeśli chodzi o koszty wynajmu, jest osiągalne dla większości z nas. Czy wynajęcie mieszkania czy domu nad greckim morzem po sezonie jest trudne? Greckie wyspy w sezonie są destynacją wielu Greków i obcokrajowców, ale tłumy spotkamy tu tylko w okresie wakacyjnym. Wiele hoteli czy pensjonatów zamyka się z końcem sierpnia, niektórzy właściciele przyjmują gości jeszcze do końca września. A potem zazwyczaj wracają do swojego wielkomiejskiego życia w Atenach, Salonikach czy innym większym niektóre studia czy mieszkania można wynająć na kilka miesięcy, ale właśnie przed czy po sezonie turystycznym. Ceny są niezwykle atrakcyjne, nie trzeba też wiązać się długoterminowymi umowami. Ile kosztuje wynajem domy lub mieszkania na Evii po sezonie? Koszt wynajmu nieruchomości w Grecji jest zależny od tego kiedy chcemy wynająć dom (w okresie wakacyjnym i zimą – ze względu na ogrzewanie będzie to droższe). Oczywiście znaczenie ma też lokalizacja, ale po sezonie różnice między poszczególnymi regionami są mniejsze niż w sezonie. Cena uzależniona jest też od standardu. Jak koszty wynajmu rysują się na pięknej i mniej komercyjnej północnej Evii? Wynajem długoterminowy (minimum 2-3 miesięczny), z wyłączeniem sierpnia, bezpośrednio od wynajmującego (bez portali typu Airbnb czy Booking) to: od 200-250 euro za mieszkanie (np. w okolicy Istiei) od 250-300 euro miesięcznie za dom (mniejsze miejscowości) Podane ceny są już za nieruchomość „do wejścia”. Te wymagające nakładu finansowego lub trochę pracy można znaleźć za niższą cenę. Co to oznacza? Ceny za wynajem są niższe niż te znane nam z Polski. Możliwe że wynika to z faktu, że Grecy zazwyczaj mają po kilka nieruchomości, np. jedno mieszkanie w Atenach, dom wakacyjny w Krecie i jeszcze domek na Evii. Chcielibyście zobaczyć jak żyje się w Grecji po sezonie, ale nie wiecie od czego zacząć? Zapraszamy! Od dłuższego czasu Grecja boryka się kłopotami finansowymi. Kryzys gospodarczy konsekwentnie odbija się także na branży nieruchomości. Ceny mieszkań cały czas idą w dół. Najnowsze dane wskazują nawet, że w ciągu ostatniego roku zmalały aż o 11 procent. Taka sytuacja dotyczy zarówno nowo wybudowanych, jak i starszych nieruchomości. Paradoksalnie najtaniej jest w stolicy kraju. W Atenach ceny spadły najbardziej. Statystyki podają, że ceny są teraz najniższe od kilku lat. Cena za jeden metr kwadratowy waha się w graniach 2,5 tysiąca euro. Taki koszt dotyczy jednak atrakcyjnie położonych nieruchomości, np. na Krecie. Nowoczesne mieszkanie o powierzchni ponad 70 metrów kwadratowych, położone w eleganckiej dzielnicy Kallikratia nad Morzem Egejskim może kosztować przeszło 110 tys. euro, to o niższym standardzie – około 60 tys. euro. Dla porównania nad polskim morzem jest tylko trochę taniej. W Sopocie za jeden metr kw. niekiedy trzeba zapłacić 2 tys. euro. Ceny greckich nieruchomości uzależnione są również od pobliskich udogodnień, czyli odległości od wybrzeża, standardu domu oraz dostępu do węzłów komunikacyjnych. W spadających cenach nieruchomości wielu przedsiębiorców widzi szanse na inwestowanie w nie właśnie teraz. Nowy trend staje już zauważalny także w Polsce. Coraz częściej decydujemy się na inwestycję wakacyjną, która może być wykorzystywana jako letni dom wypoczynkowy dla turystów. Ruch turystyczny jest tam spory, bo wczasowicze przyjeżdżają od kwietnia od października. Dłuższy sezon oznacza większe zyski. Zakup mieszkania w pięknie położonej dzielnicy i systematyczne wynajmowanie jej oznacza zwrot kosztów zakup nieruchomości już po 15 latach. Warto jednak dokładnie przeanalizować polityczne i ekonomiczne aspekty, zanim dokonasz transakcji. Nie jest wykluczone, że w przyszłości Grecja nie sprosta obciążeniom kredytowym, wyjdzie ze strefy euro i wróci do swojej waluty. Na początku takiej zmiany drachma byłaby bardzo osłabiona, a to mogłoby oznaczać straty dla inwestora. Jeżeli nabyliście Państwo nieruchomość w Grecji, ale nie planujecie mieszkania w niej na stałe, najkorzystniejszym sposobem uzyskania z niej dodatkowego dochodu, jest jej wynajęcie. Kupno, a następnie dzierżawa nieruchomości w Grecji, stają się obecnie współczesną europejską tendencją. Zainwestowane w zakup domu środki, można w ten sposób szybko odzyskać. Nasza firma bierze na siebie wszelkie sprawy związane z poszukiwaniem wynajmujących oraz formalności - podpisanie umowy, przekazywanie Państwu pieniędzy z wynajmu oraz opiekę nad nieruchomością. Sezon plażowy w Grecji, a w szczególności, na Półwyspie Chalkidiki zaczyna się w kwietniu, kończy zaś w październiku. Wiele osób chce więc wynajmować nieruchomość przez cały rok. Wysokość wynajmu zależy od wielu czynników, w tym od typu nieruchomości, okresu wynajmu, pór roku, odległości do morza. Średnia, przykładowa wartość rocznego wynajmu piętrowego domu z niewielkim ogródkiem i niedaleko morza, wynosi euro lub 150 euro za dzień, w przypadku najmu krótkoterminowego. Wynajęcie mieszkanie nad morzem latem to koszt 40-55 euro dziennie. Eksperci twierdzą, że ceny na nieruchomości w Grecji są obecnie stabilne, a na ich obniżenie nic nie wskazuje. Wręcz przeciwnie, zapotrzebowanie będzie rosnąć wraz z zainteresowaniem klientów i liczbą lokalnych inwestycji. INFORMACJE OGÓLNE (dla wynajmujących i najemców) Wynajęcie mieszkania. - Minimalna długość wynajmu wynosi 3 lata i powinna być odpowiednio udokumentowana. - W przypadku wynajmu mieszkań dla rodzin, pożądane jest, by w umowie figurowały także dane współmałżonka. - W przypadku wynajmu mieszkań studentom, zalecane jest podpisanie umowy z rodzicami, gwarantującej należne opłaty i pozostałe ew. wydatki. - Nawet jeśli umowa pisemna zawarta została na krótszy termin, właściciel i dzierżawca wiążą się zobowiązaniami na minimum trzy lata. - Jeśli właściciel i najemca w umowie najmu określą jej krótszy okres (np, 8 miesięcy, 1 rok, itp) i najemca przekazuje nieruchomość w stanie zgodnym z umową, to zaleca się, by wynajmujący pisemnie potwierdził, iż nie zgłasza żadnych roszczeń odnośnie pozostałego terminu najmu. - Okres najmu może być zmieniony tylko w umowie notarialnej, za zgodą obu stron, jednak nie później, niż po upływie 6 miesięcy od rozpoczęcia najmu. - Po upływie trzech lat, właściciel ma prawo żądania wydania nieruchomości i najemca wówczas zobowiązany jest ją opuścić. - Podczas okresu 3 lat trwania najmu, właściciel nie ma prawa do korzystania z nieruchomości. - Wysokość kwoty najmu ustalają obie strony w wyniku porozumienia. Może ona także ulec korekcie w późniejszym czasie. - Nie należy określać w umowie kwoty mniejszej, niż została uzgodniona, ponieważ stanowi to przestępstwo skarbowe. Prócz tego jest niekorzystne dla właściciela, gdyż lokator, zgodnie z prawem, będzie zobowiązany do płacenia kwoty wyłącznie zawartej w umowie, pomimo umowy ustnej z właścicielem. - Dochód z najmu podlega opodatkowaniu. - W kwestii opłat za elektryczność i wodę, zaleca się by najemca zawierał z tymi firmami umowy samodzielnie. W przypadku Electricity Corporation (ΔΕΗ), właściciel nigdy nie zostanie obciążony ew. zaległościami najemcy. Zaś w przypadku Water Supply Corporation, do odpowiedzialności za ew. długi pociągany jest właściciel lokalu, dlatego zaleca się, by monitorował on na bieżąco, czy lokator nie posiada zaległości w opłatach za wodę. - Po podpisaniu umowy najmu, zawsze w charakterze gwarancji wnosi się sumę w wysokości jednej albo dwóch miesięcznych opłat najmu. Kwota ta nigdy nie powinna zaliczać się na poczet bieżących opłat za najem, bowiem jej celem jest gwarancja zapłaty za ew. inne rachunki, wydatki, bądź uszkodzenia. Kwota ta, zwracana jest lokatorowi bez naliczania jakichkolwiek procentów, o ile tylko właściciel potwierdzi brak zadłużeń (elektryczność, woda, gaz) oraz szkód w lokalu. - Istniejące w nieruchomości uszkodzenia, usterki sprzętów itd. powinny być opisane w umowie na samym początku, podobnie jak stan techniczny lokalu lub brak w nim jakichkolwiek braków i uszkodzeń, w celu późniejszego uniknięcia ew. konfliktów. - Wysokość kwoty najmu oraz kosztów bieżących (prąd, woda, gaz) mogą być wymagane w sądzie. Do ich ustalenia może być potrzebna pomoc prawnika. Procedura taka nie trwa długo. Koszt zależy od wysokości czynszu i całości zadłużenia. - Nie otrzymanie należnej kwoty najmu, może zostać zgłoszone do urzędu skarbowego. Wówczas właściciel nie płaci podatku, zaś koszt ten poniesie po pewnym czasie najemca, gdyż kwoty te uzyskają status dochodów publicznych. 2. Wynajęcie nieruchomości wakacyjnej (minimalna powierzchnia 40 m) - Umowa zawierana jest pisemnie. - Minimalny okres najmu to jeden miesiąc. - Nie jest wymagane specjalne pozwolenie (JEOT) Greckiej Organizacji Turystyki. - Nie jest wymagane zgłoszenie w urzędzie skarbowym. - Umowa najmu, z danymi prywatnymi i NIP dzierżawcy zgłaszana jest w wersji elektronicznej do urzędu podatkowego. Jeśli dzierżawca jest cudzoziemcem, a okres najmu wynosi do trzech miesięcy, to NIP nie jest wymagany, zgłasza się jedynie nr dokumentu osobistego i miejsce zamieszkania. W przypadku, gdy właściciel ma na celu wynajmowanie mieszkania klientom na krótsze terminy, niezbędne jest zgłoszenie do urzędu podatkowego. 3. Wynajem umeblowanych apartamentów (minimalna powierzchnia 80 m) - Umowa zawierana jest pisemnie. - Minimalny okres najmu wynosi jeden miesiąc, maksymalny okres 3 miesiące. - Możliwe jest zawarcie umowy najmu na okres krótszy, np. tydzień, jednak w takim przypadku wymagane jest specjalne pozwolenie od (JEOT), Greckiej Organizacji Turystyki. - Nie jest wymagane zgłoszenie w urzędzie skarbowym. - Zarówno w przypadku najmu tygodniowego, jak i comiesięcznego, łączny okres najmu nie może przekraczać trzech miesięcy w jednym roku. W przypadku najmu mieszkań wakacyjnych lub umeblowanych apartamentów, zabronione jest wynajęcie dwóch nieruchomości od jednego właściciela. Kwoty najmu podlegają opodatkowaniu. 4. Najem pomieszczeń o przeznaczeniu użytkowym. - Minimalna długość najmu pomieszczeń o przeznaczeniu użykowym wynosi 3 lata i powinna być udokumentowana. - Nawet jeśli umowa pisemna zawarta została na krótszy termin, właściciel i dzierżawca wiążą się zobowiązaniami na minimum trzy lata. Strony mogą rozwiązać umowę najmu i zawrzeć drugą, za porozumieniem stron, z potwierdzeniem autentyczności podpisów przez odpowiednie instytucje państwowe. - Po upływie 18 miesięcy właściciel ma prawo zażądać zwrotu nieruchomości do celów prywatnych, tzn. zawodowego wykorzystania nieruchomości przez siebie lub jego dzieci, o ile były prowadzone przez nich takie działania w przeszłości przez minimum 30 miesięcy. - Po upływie jednego roku dzierżawca może zrezygnować z najmu, uprzedzając o tym fakcie właściciela 3 miesiące wcześniej, opłacając wszystko do dnia wyprowadzki, dodając do tego jedną miesięczną kwotę najmu jako zadośćuczynienie. Wysokość kwoty najmu ustalana jest przez strony na zasadzie porozumienia. Może też ulec korekcie. - Nie należy określać w umowie kwoty mniejszej, niż została uzgodniona, ponieważ stanowi to przestępstwo skarbowe. Prócz tego jest niekorzystne dla właściciela, gdyż lokator, zgodnie z prawem, będzie zobowiązany do płacenia kwoty wyłącznie zawartej w umowie, pomimo umowy ustnej z właścicielem. - Dochód z najmu podlega opodatkowaniu. - W kwestii opłat za elektryczność i wodę, zaleca się by najemca zawierał z tymi firmami umowy samodzielnie. W przypadku Electricity Corporation (ΔΕΗ), właściciel nigdy nie zostanie obciążony ew. zaległościami najemcy. Zaś w przypadku Water Supply Corporation, do odpowiedzialności za ew. długi pociągany jest właściciel lokalu, dlatego zaleca się, by monitorował on na bieżąco, czy lokator nie posiada zaległości w opłatach za wodę. - Po podpisaniu umowy najmu, zawsze w charakterze gwarancji, wnosi się sumę w wysokości jednej albo dwóch miesięcznych opłat najmu. Kwota ta nigdy nie powinna zaliczać się na poczet bieżących opłat za najem, bowiem jej celem jest gwarancja zapłaty za ew. inne rachunki, wydatki, bądź uszkodzenia. Kwota ta zwracana jest lokatorowi bez naliczania jakichkolwiek procentów, o ile tylko właściciel potwierdzi brak zadłużeń (elektryczność, woda, gaz) oraz szkód w lokalu. - Istniejące w nieruchomości uszkodzenia, usterki sprzętów itd. powinny być opisane w umowie na samym początku, podobnie jak stan techniczny lokalu, w celu późniejszego uniknięcia ew. konfliktów. - Wysokość kwoty najmu oraz kosztów bieżących (prąd, woda, gaz) mogą być wymagane w sądzie. Do ich ustalenia może być potrzebna pomoc prawnika. Procedura taka nie trwa długo. Koszt zależy od wysokości czynszu i całości zadłużenia. - Nie otrzymanie należnej kwoty najmu, może zostać zgłoszone do urzędu skarbowego. Wówczas właściciel nie płaci podatku, zaś koszt ten poniesie po pewnym czasie najemca, gdyż kwoty te uzyskają status dochodów publicznych. Wyżej wymienione przepisy są aktualne na dzień 7 / 4 / 2015. Z bałwana za oknem została mi tylko kąpiąca się w kałuży marchewka. Zachęcona poprawą pogody Kinia zaczęła zapraszać wszystkich na swoje urodziny, mimo że są dopiero latem. Już planuje wyjazd nad morze, grilla, skakanie na trampolinie. Nie może zrozumieć, że do pięknej pogody i ciepłej wody w morzu jeszcze będzie musiała długo poczekać. Co innego w takiej Grecji… Tam średnia temperatura powietrza w styczniu czy lutym to 14 stopni, a woda jest jeszcze cieplejsza. Morsy nie miałyby co tam szukać nawet w mrozy! Razem z Joanną z zapraszam na słoneczną grecką Jak długo już mieszkasz w Grecji? Joanna: Na stałe mieszkam w Grecji od 17 lat. Wcześniej, jako studentka, przyjeżdżałam tu przez 4 lata – tak często jak tylko się dało. Miałam greckiego chłopaka, którego poznałam za granicą w czasie programu wymiany studentów Tempus – i który do dnia dzisiejszego jest moim mężem. Ten okres dwóch dekad to wystarczająco długo, aby założyć rodzinę i zapuścić głębokie korzenie, a w międzyczasie przejść fazę zachwytu, później krytyki i w końcu dojrzałej akceptacji drugiej Planowałaś pozostać tu na tak długo? Joanna: Jako młoda dziewczyna nie planowałam wyjazdu na stałe za granicę, choć należałam do pierwszego pokolenia, które mogło swobodnie poruszać się po Europie. W Polsce mi niczego nie brakowało. Znając swój charakter jednakże przypuszczam, że najprawdopodobniej gdzieś by mnie rzuciło w świat. Teraz mając rodzinę (dwójka dzieci: Irini 12 lat i Kyriakos 15 lat) nie chciałabym wyjeżdżać z Grecji i szukać lepszego jutra w obcym kraju. Wiem, ile wysiłku trzeba włożyć, aby nauczyć się języka, wejść na rynek pracy i przystosować do realiów w nowym miejscu zamieszkania. Emigracja może być dla kogoś ekscytująca. Ja lubię poczucie, że jestem u siebie i jestem częścią społeczności. Obecnie wychodzę z założenie, że nie da się mieć wszystkiego, a w Grecji jest jednak dużo rzeczy, które mi odpowiadają i nie wiem, czy w sumie chciałabym i mogłabym bez nich żyć. Obecnie jestem na takim emigracyjnym etapie, że tak samo czuję się w Grecji jak u siebie, jak w Polsce, jak nie u Co najbardziej dziwiło Cię w nowym miejscu? Joanna: Pamiętajmy, że to było 17 lat temu. Wtedy dziwiło mnie to, że Greczynki myją okna co tydzień; że w czasie sjesty- między 15:00, a 18:00 – w złym tonie jest dzwonienie pod numery domowe; że gorącą, czarną herbatę pija się zazwyczaj tylko przy niestrawnościach, czy przeziębieniu; a spóźnienie 10-o minutowe to szczyt punktualności. Najbardziej przeszkadzało mi palenie w miejscach publicznych, krzywe chodniki, śmieci na ulicy i brak segregacji śmieci. Powoli wszystko to się zmienia na lepsze, choć na południu wdrażanie prawa i zmiana mentalności wymagają w praktyce więcej czasu. Na szczęście, coraz więcej ludzi chce tych zmian i istnieje coraz większa presja ze strony innych obywateli. Choć nie ma jeszcze mandatów dla pieszych za przejście na czerwonym świetle, to te za nieprzepisowe parkowanie i jazdę bez kasku sypią się już jak Skoro tak długo jesteś już za granicą, pewnie przydarzyła Ci się niejedna ciekawa przygoda, związana z różnicami między naszymi krajami. Joanna: Dość komiczne było przeżycie na początku mojego greckiego życia pierwszego trzęsienia ziemi. Myślałam, że przed budynkiem w którym się znajdowałam włączona jakąś giga koparkę i rozpoczęto jakieś prace budowlane. Dopiero, gdy wszyscy ludzie wybiegli na zewnątrz z okrzykiem „sismos”, zdałam sobie sprawę, że nasze słowo „sejsmiczny” ma greckie pochodzenie i poszłam, a raczej pobiegłam, w ich Jak wpłynął na Ciebie i Twoją rodzinę kryzys w Grecji? Joanna: Choć z kryzysem wiele rzeczy idzie w naprawdę złym kierunku, nadal można czuć się tu bezpiecznie (w Atenach zapewne mniej) – nie zawsze zamykam drzwi domu, ani samochodu i nie martwię się o szesnastoletniego syna, kiedy wychodzi późno z kolegami „na miasto”, że ktoś go napadnie, czy pobije z powodu posiadania telefonu komórkowego, czy gotówki. Osobiście dzięki greckiemu kryzysowi mojej rodzinie udało się wyrwać ze stolicy. I paradoksalnie sprawiło to, że od trzech lat jestem szczęśliwa. Osiedliśmy w przepięknym miasteczku Chania, znajdującym się na zachodnim krańcu Krety. To miejsce urodzenia mojego męża. Tu wiedziemy spokojne, wyspiarskie życie, które latem – wraz z przybyciem rzeszy turystów – doznaje jednak strasznego A zakupy? Jak je teraz odczuwasz? Joanna: Pomimo kryzysu i zmniejszonych prawie o połowę dochodów przeciętnej greckiej rodziny, ceny żywności wcale u nas nie spadły. Mam wrażenie, że życie jest trochę droższe niż w Polsce, choć nasz kraj w ostatnich latach również odczuwalnie podrożał. Mały bochenek dobrego chleba z piekarni kosztuje około 1 Euro, litr mleka powyżej 1,2 Euro, ziemniaki od 0,7 do 1 Euro. Mała paczka zwykłej herbaty Lipton 20 saszetek 1,5 Euro, ser Gouda 5,5 Euro, a kilo wołowiny około 8 Euro. Wizyta u lekarza specjalisty z wykonaniem USG kosztuje zazwyczaj od 30 do 50 Euro. Taniej można kupić odzież, sprzęt RTV, samochody i nieruchomości. Paliwo bardzo staniało w ostatnim czasie – z 1,8 Euro, ku naszej radości, dobiła do 1,4 Euro – ale to raczej tendencja światowa. A jest to i tak pewnie drożej niż w Atenach. Trzeba pamiętać, że na wyspy wiele produktów trzeba dowieźć, co podbija ich ceny. Jeśli wyspa jest miejscem turystycznym, tak jak Kreta, ceny również są jeszcze bardziej wygórowane. Ateny natomiast borykają się z bezrobociem i walką o klienta. Przeceny i wyprzedaże trwają tam praktycznie cały rok, dobrą kawę można kupić za symboliczne 1 Euro, a właściciele kwater obniżają czynsze lojalnym najemcom, aby tylko mieć pewność, że w terminie dostaną gotówkę za wynajem. Mieszkanie 60 metrowe (1 sypialnia) o średnim standardzie można wynająć od 250 do 500 Euro, a lokum 100 metrowe na ateńskiej starówce w okolicach Akropolu zaczynają się obecnie już od 1000 Euro. Takie ceny kilka lat temu były nie do Jak jesteśmy przy zakupach to blisko do jedzenia. Co najlepiej zjeść w Grecji? Joanna: Grecja jest rajem dla osób lubiących różnorodne mięsa – można tu zjeść nie tylko wyborną wieprzowinę, wołowinę, ale i fantastyczną jagnięcinę, czy kozinę. Turyści zachwycają się naszą kultową sałatką po grecku (pomidor, ogórek, cebulka, oliwki, plaster fety, oliwa), która podobno tylko tu tak wyśmienicie smakuje. A grecka sałatka to czubek góry lodowej dla osób preferujących kuchnię opartą na warzywach. Dzięki klimatowi, przez cały rok cieszymy się pełnymi aromatu świeżymi warzywami i owocami. Teraz, w środku zimy, targowiska zasypane są sałatą, kapustą, rzodkiewką, rukolą, selerami, porami i pietruszką, które rosną po prostu w gruncie, bez foliowych tuneli i ocieplanych szklarni. Teraz mamy sezon na pomarańcze i czas tłoczenia oliwy. Również zimą, gdy dużo pada i wszystko dookoła się zieleni, Grecy zajadają się „chortą”. Są to wszelakie dziko rosnące „zielska” – mlecze, osty i dziesiątki różnorodnych roślin – zbieranych ręcznie przez wprawionych w tym zajęciu ludzi i sprzedawanych na lokalnych targowiskach nawet za 6 Euro za kilogram. Tego typu zieleninę „prosto z pola”, a raczej łąki, gotuje się zazwyczaj do miękkości i podaje polaną sowicie oliwą i skropioną sokiem z cytryny. Cudzoziemcy nie mogą się nadziwić, jak można jeść takie „chwasty”, „trawy”, „zielska”, jak często te greckie zielone rarytasy są przez nich nazywane. Dodam, że Grecy uwielbiają swoją kuchnię i naprawdę knajpom z zagraniczną kuchnią ciężko jest się przebić. Nie ma w ogóle budek z chińszczyzną, czy „shawarmą”, jest trochę włoskich restauracji, a dobre lokale wyspecjalizowane w innych kuchniach świata można policzyć w pięciomilionowych Atenach na palcach dwóch rąk. Grecy stawiają na swój „fast food” – suvlaki – oraz tawerny i restauracje serwujące kuchnię Jest coś, co warto zabrać ze sobą by czuć się w Grecji jak w domu? Joanna: Latając tanimi liniami, i zazwyczaj z małą walizką, niezbyt wiele rzeczy można ze sobą zabrać. Najczęściej pakuję do niej kilo dobrej wędliny z Krakowskiego Kredensu i parę paczek pierników Wawela. Takiej wędliny jak nasza nie można dostać tu nawet w najlepszym delikatesie, a jakieś niemiecki pierniki rzucane są przed świętami w Lidlu, ale przecież to nie to samo. Na lotnisku dokupywanych jest kilka butelek dobrego alkoholu: na prezenty i do domowego barku. Jednakże przyznaję, że ostatnimi czasy wolę zabrać z Polski jakąś nowość literacką, polski kosmetyk czy srebrną biżuterię niż artykuły spożywcze. W czasie pobytu w Polsce zajadam się na umór polskimi specjałami, a po powrocie, bez sentymentów, od razu przestawiam się na kuchnię Jak to jest być Grekiem? Joanna: W trzech słowach: szybko, głośno i towarzysko. Uwielbiam otwartość Greków i to, że swojego domu nie traktują jako warowni, a często otwierają go dla A Grecy jak postrzegają nas, Polaków? Joanna: Polacy cieszą się tu bardzo dobrą opinią. Jesteśmy lubiani i szanowani. Nie tylko za naszą rzetelną pracę, ale również za otwartość, serdeczność i uczciwość. Również takie karty naszej historii jak II Wojna Światowa, czy ruch Solidarność, są dobrze znane Grekom i widzą w nas pobratymców, którzy tak jak oni musieli wywalczyć swoją wolność i miejsce na mapie Europy. Lubię również niesamowite opowiadania greckich marynarzy starej daty (a jest ich bardzo dużo), którzy w latach 70-tych i 80-tych często zawijali do naszych portów oraz stoczni i mieli okazję otrzeć się o system komunistyczny. Greccy znajomi ciągle opowiadają mi o jakiś swoich kontaktach z naszymi rodakami mieszkającymi w Helladzie i przedstawiają je bardzo ciepło i entuzjastycznie. Nie ukrywam, panom Grekom również podobają się Polki. Nie chodzi tylko w słowiańska urodę, ale o to, że w Polki są postrzegane jako inteligentne, zaradne i nowoczesne kobiety, dobre matki i żony dla których priorytetem jest dobro rodziny i dzieci. Najlepszym dowodem na to jest duże grono moich polskich koleżanek, które podobnie jak ja, wyszły za mąż za Greka. A to, że Polacy nadal lubią pić dużo wódki na imprezach, czy piwa w firmach budowlanych od samego rana, Grecy przedstawiają najczęściej w formie „dyplomatycznego” żartu, niż krytyki. Niestety, mało wiedzą o Polsce i rzadko do niej jeżdżą turystycznie. Przypisują nas do bloku wschodniego i w swoich wyobrażeniach wrzucają nas do jednego worka z krajami z tego systemu. Nie mają pojęcia, jak duże zmiany nastąpiły w naszym kraju, tym bardziej, że swoja ocenę opierają o profil Polaków, którzy mieszkają w Grecji. Pierwszą kategorią są dziewczyny po studiach, które przyjechały na wakacje do pracy i zostały ze względu na znajomość z Grekiem, ale którym często jest bardzo trudno znaleźć prace w wyuczonym zawodzie. Druga grupa to ludzie w każdym przedziale wiekowym, pochodzący z mniejszych miejscowości (głównie z południa Polski), którzy wyjechali w celach zarobkowych i pracują najczęściej na budowie lub jako pomoc domowa. Oczywiście zdarzają się prawnicy, lekarze, biznesmeni, ale to naprawdę dość mały odsetek naszej polonijnej Twój mąż jest Grekiem. Czekałaś sześć lat aż założysz obrączkę na palec. Czy inni młodzi Grecy tak samo podchodzą do legalizacji związków? Joanna: Młodzi ludzie nie spieszą się z małżeństwem i dziećmi. Dawniej z powodu dobrobytu, teraz z powodu trudności na rynku pracy. Zazwyczaj zakładają rodziny po 30-tce, a nawet później – gdy są w pełni „urządzone” pod kątem mieszkaniowym i zawodowym oraz często pod naciskiem swoich rodziców, którzy czekają na wnuki (które notabene najczęściej dostaną, zgodnie z tutejszą tradycją, imiona po dziadkach). Dzisiejsza typowa grecka rodzina zazwyczaj decyduje się na dwójkę dzieci, wciąż rzadkością są jedynacy i jedynaczki – ale trzeba pamiętać, że więzy rodzinne są bardzo silne i wszystkie pokolenia są ze sobą mocno powiązane. Podobnie jak w Polsce, rodzice przez całe życie wspierają i żyją dla swoich dzieci – w Grecji jest to do potęgi drugiej lub Jak to jest mieć rodzinę w Grecji? Joanna: W Grecji dzieci są oczkiem w głowie rodziców i całej rodziny. Wychowywane są bezstresowo, ale w dużej miłości. Nie stosuje się tu kar, szczególnie cielesnych. Grecy stawiają na siłę perswazji i słowne upominania. Nie ukrywam, że dzieci są dość rozpuszczone i zazwyczaj mają, co dusza zapragnie. Teraz, w kryzysie, trochę się to zmieniło i dzieci dowiadują się, że pieniądze nie rosną na drzewach. Ten sposób wychowania pociąga za sobą fakt,że dzieci i młodzież mają duże poczucie indywidualizmu – nie jest im wpajana idea życia i pracy dla dobra ogółu, czy W Polsce mamy spore zawirowania w edukacji: raz 5-latki, raz 6-latki mają obowiązek szkolny, darmowe podręczniki, zakaz kupowania drożdżówek w szkole i nie wiadomo co jeszcze. Jak to jest w Grecji? Joanna: Naukę szkolną zaczyna się w wieku 6 lat. Nie ma, i nigdy nie było, narodowej dyskusji, czy to za wcześnie czy nie. Jeżeli dzieci mają wyjątkowe problemy zdarzają się przypadki, że powtarzają pierwszą klasę. W podstawówce uczniowie zawsze rozpoczynają zajęcia o i kończą o Pierwszym klasom stopniowo wydłuża się zajęcia z pięciu do siedmiu jednostek lekcyjnych. Przed podstawówką obowiązkowy jest rok zerówki (5 lat) i rok przedszkola (4 lata). To co należy pochwalić w greckim systemie to fakt, że budynki zerówek są najczęściej przyklejone do podstawówek, ale mają własny plac zabaw. Dzieci w ten sposób przyzwyczajają się do widoku szkoły i dźwięku dzwonka, obserwują w czasie przerwy uczniów podstawówki. Mniejszym stresem jest rozpoczęcie szkoły, gdy praktycznie wchodzi się na ten sam teren tylko przez inne wejście. Zerówka to pierwsze próby nauki pisania liter i liczenia. Bez nacisku, w formie zabawy – jeśli dziecko nie chce uczestniczyć w tych zajęciach może wybrać rysowanie. Natomiast już na starcie podstawówki nauka idzie na całego i takim starym, dobrym systemem np. dzieci ćwiczą kaligrafię przepisując kawałki wybranego tekstu do specjalnego zeszytu, uczą się na jego bazie ortografii, z której są rozliczane kolejnego dnia wraz z głośnym czytaniem zadanej czytanki. W trzeciej klasie dochodzi blok historyczny i przyrodniczy, a w piątej wstęp do fizyki z elementami chemii. Podstawowa edukacja jest naprawdę na wysokim poziomie. Przepaść zaczyna się w gimnazjum, gdzie materiału do zrealizowania za dużo, a zaangażowania nauczycieli i uczniów za mało. Czy to dobry pomysł, aby wszyscy uczniowie gimnazjum i liceum wałkowali starożytną grekę? Na tym etapie rodzice zazwyczaj łożą na prywatne lekcje, a w liceum na specjalne kursy przygotowujące pociechy do matury i do egzaminów wstępnych – przez co nauczyciele jeszcze bardziej czują się zwolnieni z obowiązku rzetelnego przekazywania wiedzy. Kolejną ciekawostką to fakt, że wszystkie podręczniki od podstawówki po liceum zapewnia greckie Ministerstwo Edukacji. Nawet studenci dostają większość podręczników za darmo. Rodzice muszą z początkiem roku zakupić materiały plastyczne oraz uiścić składkę dla Rady Rodziców w wysokości około 10-15 Euro. Również zajęcia dodatkowe: taniec, gra na instrumentach, zajęcia teatralne itp. są odpłatne (10-15 Euro/miesiąc) i szkoła organizuje je w godzinach popołudniowo-wieczornych. Zajęcia tego typu w placówkach prywatnych kosztują około 30-40 Euro. Miejsca w przedszkolach i zerówkach są zapewnione przez państwo (do godziny miejsca na świetlicy również, choć jeszcze 10 lat temu, o świetlicę ubiegały się w pierwszej kolejności rodziny, gdzie dwoje rodziców pracowało. Gdy i tych było za dużo na ustalona ilość miejsc, pierwszeństwo mieli rodzice samotnie wychowujące dziecko i rodziny z najmniejszym rocznym dochodem. W szkołach powoli zaczyna stosować się metody nauczania, gdzie uczy się współpracy – najlepszym wyrazem tego jest zmiana ustawienia ławek w klasach w półkole oraz częsta praca dzieci w zespołach. Może to wydać się śmieszne w krajach, gdzie dużo wydaje się z budżetu państwa na edukację i zindywidualizowane podejście do ucznia – do Grecji wszystkie trendy przechodzą później i nie z powodu kadry nauczycielskiej, która jest bardzo dobrze przygotowana do swojego zawodu, ale od opieszałego systemu, który musi przepuścić te zmiany przez nowe ustawy i programy nauczania. Największą bolączką systemu oświaty jest brak w szkołach stołówek i świetlic z prawdziwego zdarzenia. Na świetlicę wykorzystywana jest zazwyczaj jedna z sal dydaktycznych, w której dzieci przebywają do godziny Dzieci biorą ze sobą nie tylko śniadanie, ale i obiad w lunchboxach, który odgrzewany jest w kuchence mikrofalowej. Na ławkach kładzie się obrusy i na 2 kwadranse sala-świetlica zamienia się w stołówkę. Całą sytuację ratuje fakt, że mało przedszkolaków, zerówkowiczów i uczniów niższych klas zostaje po lekcjach –zazwyczaj opiekują się nimi dziadkowie, którzy przeszli na emeryturę według starego systemu. Aż strach pomyśleć, co będzie w przyszłości, gdy nasze pokolenie będzie aktywne zawodowo do 67 roku życia. Czy będziemy mogli aktywnie uczestniczyć w wychowywaniu wnuków i na co dzień pomagać własnym dzieciom? Czy naszym dzieciom łatwo będzie założyć własne rodziny? Statystyki są mało zachęcające – 25% ogólne bezrobocie, 50% wśród młodych. Od początku kryzysu (2008 rok) z kraju wyjechało dobrze wykształconych ludzi poniżej 35 roku życia. Pocieszające jest, że świetnie sobie dają radę w Anglii najczęściej w sektorze biznesowym, a Ameryce w sektorze badań i IT, w Niemczech jako lekarze, a w Emiratach jako architekci. 50% studentów greckich placówek dydaktycznych deklaruje gotowość wyjazdu, a z Greków studiujących obecnie za granicą najprawdopodobniej mało kto zdecyduje się na powrót. Nawet my, Polacy i inni cudzoziemcy, coraz częściej myślimy o wyjeździe stąd, choć w większości wypadków jest to zło lu­bisz po­dróże z pal­cem po ma­pie, co środę za­pra­szam na wy­prawę z jedną z Pol­ek miesz­ka­ją­cych za gra­nicą. Wpisy już pu­bli­ko­wane znaj­dzie­cie tu.